Rustykalne wesele w Bagatelce | Ola i Artur | Fotograf ślubny Poznań


Rustykalne wesele to marzenie wielu Panien Młodych, a te z Wielkopolski mają ogromne szczęście, że na ślubnej mapie tego regionu znajduje się Bagatelka - miejsce tak urokliwe, że o wolny termin na wesele nie jest tu łatwo. Ola i Artur planowali dzień swojego ślubu od bardzo dawna i wszystko wyszło wspaniale. Bardzo się cieszymy, że wybrali nas na swoich fotografów ślubnych mogliśmy dla nich stworzyć tą wyjątkową historię.

Bagatelka - idealne miejsce na rustykalne wesele

Szukając wymarzonego miejsca na rustykalne wesele z pewnością natkniecie się na Bagatelkę. Ta piękna sala zachwyca swoją prostotą i urokiem. Wszechobecne drewno, biel i minimalizm sprawiają, że bez trudu możecie nadać wnętrzu trochę swojego charakteru dzięki kwiatom i dekoracjom. Bagatelka otoczona jest lasem, jest tu bardzo cicho, czas jakby zwalnia. Kiedy Ola i Artur powiedzieli nam, że ich wesele odbędzie się właśnie tutaj bardzo się ucieszyliśmy. Wszystkie ciepłe opinie jakie słyszeliśmy o tym miejscu miały pokrycie w rzeczywistości. Kochana obsługa, pyszne jedzenie, klimat, sielskość i spokój. Zobaczcie inne polecane przez nas miejsca na rustykalne wesele w Wielkopolsce.



Relacja Oli i Artura z dnia ich ślubu:


Ola:

Staraliśmy się nie dać tzw. gorączce przedślubnej i wszystko przygotować na spokojnie, wcześniej – tak aby ten dzień był w 100% nasz i taki jak sobie go wymarzyliśmy. Generalnie cały czas spodziewaliśmy się, że największy stres jednak pewnie nadejdzie. Od początku wszystko szło zgodnie z planem. Pod znakiem zapytania stała jedynie pogoda, której nie dało się zaplanować :) i która z dnia na dzień zmieniała się o 180 stopni i do samego końca nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Ostatecznie mieliśmy dużo szczęścia i trafiła nam się piękna pogoda i słońce, o którym tak bardzo marzyliśmy.

Gdy przyjechaliśmy wcześniej do Bagatelki i zobaczyliśmy sztab ludzi pracujących nad tym, żeby to wesele było dla nas najwspanialszym i niezapomnianym przeżyciem poczuliśmy jeszcze mocniej, że to wszystko dzieje się naprawdę. Nasi przyjaciele Magda i Michał (Method Shop) przygotowali cudowne drewniane dekoracje -tablice, winietki z imionami gości oraz wiszące napisy, które jeszcze bardziej dodały uroku kameralnej i przytulnej sali. Wiedzieliśmy, że możemy na nich liczyć i jak zawsze włożą całe swoje serce w przygotowanie i dopracowanie każdego detalu ale i tak nie da się opisać tego jak bardzo nam pomogli :)

Artur:

Do dziś nie mogę wyjść z podziwu jak można w ogóle o tych wszystkich rzeczach, przygotowaniach i detalach pamiętać, nie mówiąc już o tym, żeby zadbać o taką perfekcje wykonania. Znam swoją żonę ponad 10 lat i wiedziałem, że w tym dniu wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Nie było mowy o tym, że coś pójdzie nie tak albo będzie niedopracowane . Jednym słowem – czułem spokój.

Same przygotowania do ślubu w moim przypadku trwały jakieś 20 minut (sorry jestem facetem). Współpraca z Grześkiem przebiegła na totalnym luzie :)

Wszyscy znajomi, którzy są już po ślubie mówili nam, że największy stres w tym dniu przeżywa się w kościele. O godzinie 15:58 stałem z Olą przed wejściem do kościoła, trzymałem ją za rękę, a nasz DJ zaczął grać na saksofonie. Tego co wtedy czułem, nie da się tak po prostu opisać słowami, ale na pewno nie był to stres. Czułem na sobie wzrok wszystkich zgromadzonych w kościele. Nasi najbliżsi, rodzina, przyjaciele, znajomi zebrani wszyscy w jednym miejscu patrzą na nas, z uśmiechem, wzruszeniem i miłością. To było niesamowite duchowe i emocjonalne przeżycie w pozytywnym znaczeniu.

Samą mszę wspominam jako największe w moim życiu zaburzenie poczucia czasu. Wydawało mi się, że cały ślub trwał jakieś 15 minut i szczerze niewiele sobie przypominam. Pamiętam jednak swojego świadka, który szeptał mi co chwilę, że mam się nie garbić ;) Ale przede wszystkim pamiętam, że Ola wyglądała tak pięknie, że co chwile na nią spoglądałem, a w tym samym momencie zawsze spoglądał na mnie z uśmiechem ksiądz, który jest naszym znajomym jeszcze z czasów licealnych. To wszystko dodawało mi takiej pewności siebie, że cały ten rzekomo stresujący moment minął mi z uśmiechem i na luzie, co z resztą widać na zdjęciach. Swoją drogą, nie mam pojęcia kiedy Wy zrobiliście nam te wszystkie zdjęcia, bo Was z tego kościoła w ogóle nie pamiętam :)

Ola:


Ślub - kiedyś pomyślałabym , że to takie przedsięwzięcie, tyle przygotowań, załatwiania, ustalania- jak to wszystko ogarnąć?!;) Dziś – wspominam ten dzień i miesiące wcześniej jako cudowny czas, który minął w mgnieniu oka i teraz jest mi żal, że tak szybko… :)


W dniu ślubu starałam się uchwycić każdą chwilę tak żeby jak dłużej zatrzymać te wspomnienia i przeżycia. Pamiętam szczególnie moment, w którym pierwszy raz zobaczyłam Artura w garniturze czekającego na mnie, przed wyjazdem do kościoła.. na naszych twarzach pojawił się momentalnie najszczerszy i największy uśmiech, który wyrażał więcej niż 1000 słów :) Drugi raz to uczucie wróciło kiedy wchodziliśmy do kościoła, trzymając się za ręce i w tle słysząc jeden z naszych ulubionych utworów: ,,Wherever you will go” zagrane na saksofonie przez naszego Dj’a. Tego nie da się opisać :)


Tak rozpoczęty ślub, a później wesele minęły nam tak szybko, że dopiero na zdjęciach zobaczyliśmy jak dużo się działo i jak bawili się razem z nami nasi bliscy :) Cieszymy się widząc na zdjęciach ich uśmiechy i radość, która jest dla nas najlepszym prezentem :) Co więcej – na naszym ślubie poznała się dwójka naszych przyjaciół, którzy tworzą teraz cudowną parę… czego chcieć więcej ;)

Dostaliśmy też piękną niespodziankę od naszych przyjaciół i znajomych, którzy zebrali się razem i nakręcili dla nas filmik z życzeniami, który potem wyświetlili nam na ekranie w trakcie wesela – wszystkim razem i każdemu z osobna dziękujemy, że Was mamy! :)

Torty weselne od Karpicko

Podobno w życiu nie można mieć wszystkiego, a jednak! Torty z cukierni Karpicko łączą w sobie doskonały smak i piękny wygląd! Na widok tortu weselnego Oli i Artura po prostu oniemieliśmy! Świeże figi, listki oliwne, maliny, jerzyny...coś wspaniałego! Całości dzieła dopełnił śliczny topper wykonany przez przyjaciółkę Oli z Method Shop. Naked cakes to trend który gości w Polsce od niedawna, ale już zdążyliśmy go pokochać. Taki tort idealnie wpasowuje się w ideę naturalnych, lekkich, rustykalnych ślubów.

Suknia ślubna od polskiej projektantki - Ochocka Atelier

Bardzo cieszy nas fakt, że na rynku pojawia się coraz więcej ślubnych Atelier - małych pracowni, które wkładają całe swoje serce w to co robią. Ochocka Atelier to jedna z naszych polskich ( lokalnych ! ) perełek. Projekty Ani są lekkie, eteryczne, tkaniny miękkie, niektóre z nich jakby szydełkowane... Idealne na ślub w stylu rustykalnym czy boho. Jeśli szukacie sukni w której będziecie czuły się swobodnie i dziewczęco to suknie ślubne od Ochocka Atelier z pewnością przypadną Wam do gustu.


Dream Team:

Wesele: Bagatelka

Ceremonia: Kościół Św. Andrzeja Apostoła w Nowej Wsi Królewskiej

Zaproszenia: Love Prints

Kwiaty: Polne Kwiaty

Sukienka: Ochocka Atelier

Make up: Paulina Gałecka

Włosy: Śródka 1

Garnitur i dodatki Pana Młodego: Tailor Crafts

Mucha: Lavard

Oprawa muzyczna: Karol Zaremba

Tort: Cukiernia Karpicko

Słodki stół: Fajna Babka

Dekoracje: Method Shop

Publikacje:


Ślub Na Głowie

Niepoprawna Panna Młoda - Wyróżnienie - najpiękniejsze polskie śluby




Bądź z nami na Instagramie!



1,203 wyświetlenia
sesja narzeczeńska poznań
panna młoda fotograf ślubny poznań
para młoda sesja ślubna
fotograf ślubny poznań
plener ślubny
portret panny młodej

DREAMEYE STUDIO - FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ

 

ARTYSTYCZNA FOTOGRAFIA ŚLUBNA | FOTOGRAFIA ŚLUBNA POZNAŃ | REPORTAŻ ŚLUBNY POZNAŃ | FOTOGRAF ŚLUBNY WIELKOPOLSKA

WWW.DREAMEYESTUDIO.PL - 2020

  • Vimeo
  • YouTube
  • fotograf ślubny poznań
  • fotograf ślubny poznań
  • fotograf ślubny poznań
  • fotograf ślubny poznań
  • fotograf ślubny poznań