Klif Orłowski | Sesja narzeczeńska nad morzem | Daria i Grzegorz
- 10 kwi 2017
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 26 mar 2020
Polskie wybrzeże to miejsce do którego często wracamy. Pewnie z sentymentu, bo oboje wychowalismy się w towarzystwie Bałtyku. Wycisza nas i odpręża. Szczególnie poza sezonem kiedy rzeczywiście można upajać się dźwiękami morza. Daria i Grzegorz chyba czują podobnie, dlatego na miejsce swojej sesji narzeczeńskiej wybrali piękną, kamienistą plażę w Gdyni-Orłowie.

W swojej pracy doceniamy to, że fotografujemy miłość. Każda sesja ładuje nas niesamowitymi emocjami i radością. Między tą dwójką istnieje niesamowita chemia, a jednocześnie spokój i taka cicha, zwyczajna radość z bycia razem. Włączcie swój ulubiony, romantyczny kawałek i zanużcie się przez chwilę w tę krótka historię :)





































Z wiekiem na twarzy zaczynają pojawiać się drobne zmarszczki które stają się bardziej widoczne przez utratę kolagenu oraz czynniki zewnętrzne. Przez długi czas uważałem że jedyną skuteczną metodą były inwazyjne zabiegi chirurgiczne. Obecnie techniki takie jak blanching pozwalają na wygładzenie takich miejsc w sposób bardziej zachowawczy. Metoda ta sprawdza się zwłaszcza przy utrwalonych drobnych liniach wokół ust czy oczu gdzie standardowa pielęgnacja kremami nie przynosi już oczekiwanych rezultatów. Jest to rozwiązanie dla osób szukających efektu bez przerysowanej mimiki twarzy. Warto przeanalizować własne potrzeby w kontekście kondycji skóry zanim podejmie się jakąkolwiek decyzję o zabiegu. Stabilność efektu oraz brak długiego okresu rekonwalescencji to aspekty które dla wielu mogą być istotne przy ocenie takiej procedury.